Forum Zespół Ehlersa Danlosa Strona Główna Zespół Ehlersa Danlosa
Forum dla osób z Zespołem Ehlersa Danlosa i ich przyjaciół.
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

DOMOWE SPOSOBY LECZENIA/ziola,co jeść-jakie leki stosować?/
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Zespół Ehlersa Danlosa Strona Główna -> DOMOWE SPOSOBY LECZENIA
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
goldi
Administrator
Administrator



Dołączył: 23 Maj 2007
Posty: 248
Przeczytał: 1 temat

Pomógł: 34 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Śląskie
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 21:55, 10 Cze 2007    Temat postu:

MASŁO GI


POTRZEBNE:

2-4 kostki świeżego masła extra 82% tłuszczu.

SPOSÓB PRZYRZĄDZENIA:

Masło pokroić w kostkę, włożyć do garnka, w którym będziemy go topili. Zalać zimną wodą, wypłukać i wodę wylać. Powtórzyć kilka razy, aż woda będzie czysta (bez resztek mleka).

Topić masło(bez wody) na bardzo wolnym ogniu od 1 do 4 godzin. W trakcie topienia zbierać „szumowinę”, mieszać drewnianą łyżka, pilnować żeby się nie przypaliło!!!

Masło jest gotowe jak już nie zbiera się szumowina i nie paruje z niego woda. Sprawdzamy, czy już został sam tłuszcz (bez mleka, wody) puszczając 1 krople wody. Jeśli usłyszymy, że syczy znaczy, że jest gotowe. Masło Gi ma kolor bursztynu i specyficzny zapach.


PRZECHOWYWANIE:

Do wcześniej wyparzonego słoika przelewamy masło lekko ostudzone (żeby nie pękł słoik) przez papierowy filtr do kawy lub lnianą ściereczkę. Zakręcamy. Wstawiamy w ciemne miejsce np. szafkę, albo przykrywmy ściereczką. Takie masło ma długą przydatność, nawet kilka tygodni.

ZASTOSOWANIE:

Do smarowania pieczywa, do duszenia warzyw, smażenia, dodatek do zup. Poza tym to świetny pomysł na masło latem bez lodówki, nie jełczeje.
Szczególnie zalecane dla osób mających problemy z trawieniem, alergików (na mleko), osób źle trawiących mleko, osób z grupą krwi: 0, A, AB.

UWAGI:

Sprawdzone jako dobre masła, to ze spółdzielni mleczarskich: Krasnystaw, Lubartów, Łowicz.[/b]


Post został pochwalony 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
goldi
Administrator
Administrator



Dołączył: 23 Maj 2007
Posty: 248
Przeczytał: 1 temat

Pomógł: 34 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Śląskie
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 21:55, 10 Cze 2007    Temat postu:

MIÓD - to jeden z najczęstszych domowych sposobów leczenia astmy. Słoik miodu należy trzymać pod nosem i wdychać powietrze, które przenosi drobinki miodu do ukladu oddechowego. Po wykonaniu takiej czynności astmatykowi łatwiej jest oddychać.

FIGI - przynoszą skutek w leczeniu astmy poprzez usuwanie plwociny z oskrzeli. 3-4 figi należy umyć w ciepłej wodzie, podczas nocy namoczyć w wodzie, a następnie zjeść.

CYTRYNA - jest kolejnym owocem, który pomaga w leczeniu astmy. Sok z cytryny należy rozcieńczyć z wodą i pić podczas posiłków.


Post został pochwalony 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Beacina
Administrator
Administrator



Dołączył: 13 Maj 2007
Posty: 866
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 60 razy
Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 23:11, 10 Cze 2007    Temat postu: Miód

NAPÓJ WZMACNIAJĄCY
1.Napój wzmacniający. Do szklanki przegotowanej i ostudzonej wody dodać łyżkę miodu,wymieszać i pozostawić na 12 godzin. Napój można doprawić do smaku cytryną.
2. Do 100 gram miodu dodać trzy posiekane ząbki czosnku, wymieszać, zamknąć w słoiku i odstawić do lodówki na jeden miesiąc. Zażywać jedną łyżkę dziennie przy osłabieniu.

Dawki kuracyjne miodu?
Spożywanie miodu jest zalecane według następujących dawek:
-niemowlęta 7 gram dziennie
-dzieci do 16 lat 10-50 gram dziennie
-dorośli 50-100 gram dziennie
Łyżka miodu to około 20 gram.
Łyżeczka miodu to około 10 gram.

Kaloryczność miodu?
Miód jest produktem wysokokalorycznym. 100 gram miodu dostarcza 315 kcal. Dla porównania 100 gram cukru dostarcza 400 kcal. A więc zastępujmy cukier miodem.


Czy miód zapobiega osteoporozie?
Wielu ludzi zastanawia taka powszechność tej choroby, nieznanej u nas jeszcze 20-30 lat temu. Pan Vlastimil Protivínsky w artykule "Kupte si zdraví za výhodnou cenu!" (Moderní Včelař, Léto 2004) napisał, że spożywanie przez długi okres białego cukru jest przyczyną próchnicy zębów i rozrzedzenia kości. Do strawienia cukru złożonego (sacharozy) organizm ludzki potrzebuje wiele różnych składników mineralnych, w tym wapnia. Biały cukier nie zawiera żadnych innych składników poza sacharozą, więc potrzebny wapń zabierany jest z naszego organizmu.
Miód zawiera w swoim składzie cukry proste, przechodzące bezpośrednio do krwi bez trawienia. Zawiera również wiele cennych minerałów. Tak więc zastępując w naszej diecie cukier miodem zapobiegamy osteoporozie.

Sklad miodu:
Cukry: glukoza, fruktoza, maltoza, melecytoza, sacharoza i inne.
Kwasy organiczne: jabłkowy, cytrynowy, glukonowy, winowy, mlekowy, bursztynowy, borowy i inne.
Aminokwasy: alanina, leucyna, glutamina, arginina, metionina, aspargina, cystyna i inne.
Witaminy: B2, B1, PP, B6, H, A, C, D, H, K.
Enzymy: inwertaza, amylaza, katalaza, fosfataza, oksydaza glukozy.
Biopierwiastki: potas, fosfor, magnez, wapń, sód, żelazo, miedź, krzem.


Skład cukru:
sacharoza,
sacharoza,
sacharoza,
itd.

http://www.pasieka.rostkowski.info/przepisy.html#sklad

Zioła na migrenę:

Kąpiel: po 1 garści liści melisy i kwiatów lawendy zalać 2 szklankami wrzącej wody; po 20 minutach przecedzić i kąpać się przez kwadrans.

Napar:
zmieszać w równych ilościach:

liść melisy
szyszka chmielu
korzeń kozłka
ziele bukwicy
kwiat pierwiosnka
kwiat lawendy
ziele dziurawca
ziele przetacznika
owoc kopru włoskiego
kłącze tataraku
kora kaliny koralowej

Jedną łyżkę ziół na szklankę wody. Zalać wrzątkiem i odstawić na trzy godziny. Należy pić trzy razy dziennie szklankę na 20 minut przed jedzeniem.
Nacieranie nalewką bursztynową
50 g drobnych kawałków naturalnego bursztynu zalej 1/4 litra spirytusu. Zamknij i pozostaw przez dwa tygodnie w ciemnym miejscu. Przy ataku bólu nacieraj nim 3 razy dziennie czoło i skronie.


Post został pochwalony 1 raz

Ostatnio zmieniony przez Beacina dnia Wto 11:32, 03 Mar 2009, w całości zmieniany 10 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Beacina
Administrator
Administrator



Dołączył: 13 Maj 2007
Posty: 866
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 60 razy
Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 11:26, 20 Cze 2007    Temat postu: A l o e s

Z liści aloesu, już na samym początku procesu technologicznego, usuwa się grubą skórkę, która po przerobieniu wykorzystywana jest do nawożenia gleby na plantacjach. W ten sposób całkowicie eliminuje się dość kontrowersyjny czynnik - tak zwaną aloine, główny składnik skórki liścia Aloe vera. Czysty miąższ aloesowy może być bez obaw spożywany jako bardzo zdrowy produkt odżywczy i regenerujacy organizm. Wraz z odrzuceniem aloiny pozbywamy się obaw o ewentualne uczulające właściwości miąższu.

Aloes zawiera ponad 200 aktywnych substancji, o niewiarygodnych właściwościach leczniczych i odżywczych. Najważniejszą z nich są długołańcuchowe polisacharydy (wielocukry). Oddziaływają one silnie na żywe komórki, zapewniając im prawidłowe funkcjonowanie oraz odbudowując ich naturalne mechanizmy obronne. Te wyjątkowe polisacharydy są jak dyrygent w orkiestrze dla pozostałych składników aloesu. Wskazują pozostałym kolejność działania, modelują ich reakcje tworząc synergicznie działający mechanizm. Uważane są za najsilniejsze immunomodulatory pochodzenia roślinnego.
Aloes można używac w postaci czystej jako znakomitego, całkowicie naturalnego kosmetyku pielęgnacyjnego - od stóp do głów, lub pod postacią soku i miąższu.
Sok z aloesu szczególnie poleca się osobom cierpiącym na:
- osłabienie, brak odporności, niedobór witamin i minerałów, ponieważ dostarcza łatwo przyswajalne witaminy i minerały, wzmacnia układ odpornościowy pobudzając produkcję limfocytów i zwiększając fagocytozę, dodaje sił,
- choroby układu trawiennego, zaparcia, biegunki, zapalenia jamy ustnej, jelit, wrzody żołądka, gdyż reguluje wydzielanie kwasu solnego i pepsyny, normalizuje pH żołądka na poziomie 5 - 5,5 oraz niszczy drobnoustroje wywołujące stany zapalne, polepsza trawienie, oczyszcza jelita,- infekcje skóry, grzybice, drożdżyce, egzemy, czyraki, trudno gojące się rany, oparzenia, odmrożenia, ponieważ niszczy bakterie i chorobotwórcze grzyby, pobudza przyrost komórkowy, zmniejsza ból i obrzęki, hamuje krwawienie i znacznie przyspiesza proces gojenia, a przyjmowany wewnętrznie, oczyszcza krew i cały organizm z zatruwających go grzybów i drożdży,
- problemy z wysuszoną i wrażliwą skórą, ponieważ wchłania się 4 razy szybciej niż woda, posiada substancje utrzymujące poziom nawilżenia przez bardzo długi czas (jak w naturalnym, suchym i gorącym klimacie pustyni), a dodatkowo poprawia ukrwienie skóry, wzmacnia naczynka krwionośne i zapobiega ich pękaniu, a także służy jako naturalny, antybakteryjny dezodorant,
- niektóre choroby alergiczne: nieżyt nosa (łagodzi stany zapalne i obrzęk śluzówki), biegunka (hamuje biegunki), egzema atopowa (odżywia skórę, znakomicie ją nawilża, zapobiega groźnym infekcjom i leczy już istniejące, łagodzi uczucie świądu i usuwa stany zapalne),
- cukrzycę, ponieważ obniża poziom cukru we krwi,
- miażdżycę, gdyż rozszerza i oczyszcza naczynia krwionośne.
W żadnym jednak wypadku kuracje aloesem nie zastępią leczenia prowadzonego przez lekarza medycyny.
http://www.marfanforum.pl/viewtopic.php?p=11362&sid=50d907ee55c71eaf30f497eed64ae708#11362/

WYPROBOWALAM I POLECAM :-)

color=blue]Radix Symphyti – Korzeń żywokostu. [/color]

Surowcem jest korzeń (wg FP IV) żywokostu lekarskiego (Symphytum officinale L.) z rodziny Szorstkolistnych (Boraginaceae). Jest to pospolita w Polsce bylina, osiągająca ok. 1 metr wysokości, posiada gruby korzeń, sztywną i pustą w środku łodygę, podłużnie lancetowate liście, dzwonkowate kwiaty, zwisłe, koloru różowofioletowego, skupione w wierzchołkowe kwiatostany. Owocem jest rozłupnia, wszystkie nadziemne części zielone (łodygi i liście) są pokryte szorstkimi włoskami. Rośnie w wilgotnych i żyznych siedliskach: zarośla nad zbiornikami wody, łąki, rowy, obrzeża wilgotnych lasów, polany, etc.
Surowcem jest podziemna część rośliny - korzeń - gruby, ciemny, rozgałęziony (FP IV dopuszcza również kwitnące ziele, Herba Symphyti, jako surowiec farmaceutyczny); najlepiej zbierać go wczesną wiosną, od końca lutego do początku maja. Korzenie najlepiej pokroić i wysuszyć w temperaturze ok. 40°C. Gotowy surowiec jest z zewnątrz prawie czarny a w środku po przełamaniu białawy.
Korzeń żywokostu zawiera w sporej ilości śluzy i gumy (10-30%), ponadto skrobię, fruktany, krzemionkę, żywicę, allantoinę (do 1%), izobauerenol, asparaginę, cholinę, kwasy (chlorogenowy, ursolowy, dielagowy, kawowy), trójterpeny, garbniki pirokatechinowe, olejek eteryczny, oraz alkaloidy pirolizydynowe - symfytyna, echmidyna, cynoglossyna, symfytocynoglossyna, wirydofloryna i glikoalkaloid konsolidyna.
Preparaty z żywokostu dawniej stosowano wewnętrznie jako środek przeciwkaszlowy, zmiękczający, rozkurczowy, żółciopędny, przeciwzapalny, osłaniający (powlekający błony śluzowe), przeciwwrzodowy i w celu regulacji wypróżnień. Miał zatem zastosowanie w leczeniu stanów zapalnych i infekcji układu oddechowego, m.in. choroba przeziębieniowa, zapalenie gardła, krtani, oskrzeli, płuc, grypa, angina, etc., oraz układu pokarmowego jak np. zgaga, nadkwaśność i wrzody żołądka, biegunki, zaparcia, hemoroidy. Obecnie rzadko są wykorzystywane te właściwości ze względu za obecność alkaloidów pirolizydynowych, które po spożyciu działają hepatotoksycznie i rakotwórczo (obecnie są już hodowlane odmiany żywokostu o niskiej zawartości tych szkodliwych związków).
Swoja nazwę żywokost zawdzięcza głównie allantoinie, która przyśpiesza gojenie się i regenerację tkanek łącznych po urazach - złamaniach kości, skręceń i zwichnięć stawów, urazach ścięgien; pozwala również leczyć zapalenia okostnej i działa przeciwkrwotocznie. Wyciągi z żywokostu można stosować profilaktycznie do pielęgnacji skóry – poprawiają jej jędrność, oczyszczają, nawilżają, odżywiają i opóźniają powstawanie zmarszczek. Oprócz pielęgnacji, preparatami z żywokostu można leczyć wiele rodzajów pryszczy, ropni, wągrów, nadżerek, wyprysków oraz rozmaite uszkodzenia - rany, oparzenia, odleżyny. Pomaga leczyć żylaki i znakomicie nadaje się do lewatyw przy stanach zapalnych jelita, odbytu, hemoroidach, jak i przy mniej groźnych zaburzeniach typu biegunki, zaparcia, wzdęcia. Skutecznie zabezpiecza śluzówkę układu pokarmowego podczas zażywania doustnie innych leków o ubocznym działaniu drażniącym.


Post został pochwalony 1 raz

Ostatnio zmieniony przez Beacina dnia Nie 12:50, 06 Sty 2008, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Beacina
Administrator
Administrator



Dołączył: 13 Maj 2007
Posty: 866
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 60 razy
Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 11:38, 22 Cze 2007    Temat postu:

ŚWIEŻE MALINY
Ten słodki owoc,uwalnia organizm od toksyn,pomaga w zwalczaniu niestrawności oraz biegunki.Zjadanie w dużych ilościach świeżych malin zalecane jest jako środek wspomagający w leczeniu anemii oraz regulujący pracę przewodu pokarmowego.

ZIELONY KOPER
Surowy koperek nie tylk dobrze smakuje,ale też zawiera wiele cennych dla zdrowia substancji m.in. beta-karoten,potas,witamine C,olejki eteryczne.Roślina ta ma silne właściwości wyksztuśne i moczopędne.Poza tym pomaga przy niestrawnościach,zapobiega wzdęciom i jak zielona pietruszka -odświeża oddech.

KWIATY CZARNEGO BZU
Maja wlaściwości przeciwgorączkowe i moczopędne.Są doskonałym środkiem napotnym i przeciwgorączkowym dla dzieci i osob starszych.Przy przeziębieniach i grypie należy zalać łyżkę kwiatów szklanka wrzącej wody.Tak przygotowany napar można posłodzić sokiem malinowym i pić 2 razy dziennie/rano i wieczorem/.Odwarem z czarnego bzu warto także przepłukiwać bolące gardło oraz przemywać zmęczone oczy.Napar przyda sie przy problemach z nerkami gdyż dziala moczopędnie.

JAGODY-latem bez wyrzutow sumienia mozna zajadac sie jagodami.Oprócz tego ,ze sa smaczne,maja tez właściwości lecznicze.Pomagaja przy zaburzeniach wzroku,biegunkach i zatruciach,a zawarte w nich antocyjany niszczą nawet bakterie,ktore odporne są na silne antybiotyki.

Maseczka twarożkowa:
Rozetrzyj na papkę 250g bialego sera,2 łyżki oliwy i pół szklanki letniego naparu z rumianku.

Maseczka bananowa:
Zrób papke z rozgniecionego ,dojrzałego banana,dodaj 15 kropli olejku migdałowego.

Papkę rozprowadż na skórze ,przykryj wilgotna gazą,by sie nie zsunęła.Polez tak około pół godziny.Efekt będzie jeszcze lepszy,jeśli sie przykryjesz np.grubym ręcznikiem.Po zabiegu,zmyj skórę ciepłą wodą.Maseczki stosuj raz w tygodniu.

PEELING dla każdej cery:
Wypróbuj otręby-zmieszaj na papkę 2 garście zmielonych otrąb pszennych z odrobiną oliwy lub oleju z pestek winogron.Masuj nią twarz i szyję przez pół minuty.Po zabiegu skóra będzie gładka i świeża.[/b]
***~~***~~***~~***~~***~~***~~***~~***~~***~~***~~***~~

Zioła dobre na wiele dolegliwości np:

Obfite miesiączki

Zbyt długie i obfite miesiączki mogą prowadzić do niedokrwistości lub świadczyć o mięśniakach macicy, dlatego najlepiej jest poradzić się lekarza. Kurację ziołową zastosuj wspomagająco. Przygotuj równą ilość ziela skrzypu, tasznika i rdestu ostrogorzkiego oraz kłącze pięciornika. Łyżkę mieszanki zalej szklanką wrzątku i gotuj 30 minut pod przykryciem. Pij wywar w czasie menstruacji po ½ szklanki 2-3 razy dziennie lub szklankę przed snem.


Nieregularne miesiączki

Przygotuj 50 g suszonego kwiatu i 100 g liści maliny. Gotuj w litrze wytrawnego wina. Zostaw pod przykryciem na 1h. Następnie przecedź wywar przez gazę i dodaj 300 g miodu. Przelej miksturę do ciemnej butelki i przechowuj ją w chłodnym miejscu. Zażywaj 2 razy dziennie 50 g przez 10-14 dni.

Gdy masz nieregularne miesiączki wprowadź do swego jadłospisu soję. Stanowi ona bowiem bogate źródło fitoestrogenów (roślinnych estrogenów), regulujących poziom żeńskiego hormonu – estrogenu. Dostarcza też łatwo przyswajalnego wapnia. Z ziaren soi można przygotować nadzienie do pierogów lub naleśników. Można również pić koktajle z mleka sojowego lub jeść ser tofu.

Łyżeczkę rozdrobnionego korzenia arcydzięgla gotuj w szklance wody pod przykryciem. Po przecedzeniu pij wywar 2 razy dziennie po ½ szklanki.
Przy zaburzeniach miesiączki można również pić 2-3 razy dziennie napar z łyżki kwiatu mniszka na szklankę wody.

Domowe sposoby na bardzo bolesne miesiączki.

Napar z rumianku
Łyżkę ziół zalej 1/2 litra wrzątku. Odstaw na 15 minut. Pij 3 razy dziennie po 1/2 szklanki. Możesz też przyrządzić napar z mieszanki: rumianek, krwawnik, ruta i kora kaliny (wszystkiego po 50 g).

Napar z ziela ruty
1/2 łyżeczki ziela ruty zalej szklanką wody, doprowadź do wrzenia i gotuj 3 minuty. Pij łyżeczkę wywaru 2 razy dziennie, a bolesne miesiączki będą mniejsze.

Nasiadówka z kopru
Na bolesne miesiączki pomogą również nasiadówki parowe z dodatkiem kopru. Wcześniej umyj i sparz gałązki kopru. Zimą możesz użyć nasion kopru.

Akupunktura
Na ciele kobiety są miejsca połączone kanałami energetycznymi z narządami w obrębie miednicy. Znajdują się one po obu stronach ścięgna Achillesa (4 palce nad kostką), 2 punkty (jeden nad drugim) w pachwinach na linii spojenia łonowego, poniżej pępka w linii środkowej brzucha (w odległości 1 palca) i w linii środkowej nad spojeniem łonowym (2 palce powyżej spojenia). Wybierz jeden z tych punktów i delikatnie uciskaj go kciukiem przez 30 sekund, co 5 sekund rób krótkie przerwy.

Na bolesne skurcze
Bolesne skurcze złagodzi mieszanka z 4 łyżek krwawnika, 3 łyżek kwiatu jasnoty białej i 3 łyżek liści ruty. Łyżkę mieszanki zalej szklanką wrzątku i parz 15 minut. Picie napary 3 razy dziennie rozpocznij na tydzień przed menstruacją, a skończ po ustaniu krwawienia.

Wyciąg z nagietka
Bolesne miesiączki i dolegliwości z nią związane złagodzisz pijąc 2 razy dziennie przez kilka miesięcy po łyżce wyciągu z nagietka (można go kupić w aptece).

Okłady z kapusty
Rozgnieć liście kapusty i zrób z nich okłady na podbrzuszu.


Post został pochwalony 1 raz

Ostatnio zmieniony przez Beacina dnia Wto 11:37, 03 Mar 2009, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Imdris
Vip
Vip



Dołączył: 29 Lis 2007
Posty: 232
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 29 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Poznań

PostWysłany: Czw 1:25, 13 Gru 2007    Temat postu:

To ja dodam troche moich sprawdzonych pomysłów na katar (częsty o tej porze roku). Wszystkie opierają się na przyprawach, które już w starożytności zaklasyfikowano jako "mokre" (rozrzedzające wydzieliny) i "gorące" (rozgrzewające). Ja używam tylko imbiru i cynamonu. Ostatnio sięgnęłam po goździki i stwierdziłam że rozgrzewają wspaniale Very Happy . Mieszanek można z tego stworzyć tyle, ile kto sobie zażyczy, opiszę te, które ja sobie (i innym) przyrządzam.


Herbata

Najpierw stawiam na ogniu garnek z wodą i gotuję w nim goździki (4-6 sztuk na 0,5l wody). Nie zauważyłam żadnej różnicy między czasem gotowania i wpływem "wywaru", więc wystarczy trzymać na gazie, aż się woda zagotuje. Potem zaparzyć na tym herbatę i doprawić ją łyżką miodu. Jeśli ktoś lubi, to do gotujących się goździków można dodać cynamon i/lub imbir (malutko imbiru, bo strasznie pikantny! - z tego samego powodu odradzam osobom, które boli gardło).


Korzenne kakao

Zwykłe kakao, albo gorącą czekoladę z paczuszki mieszam z odrobiną cynamonu lub przyprawy do piernika i zalewam gorącym mlekiem. Do tego polecam ciastka korzenne, nie są drogie (mniej niż 10zł/kg), ale dodane do dowolnego ciepłego napoju też grzeją... Wiem, że to dziwnie brzmi, że ciasteczko ogrzewa, ale wiem, co mówię, bo dzisiaj po 10 takich "zburaczałam" na dobre pół godziny Wink .


Sposoby na katar bez użycia przypraw:

Nawilżanie powietrza

Wszystko jedno, czy to będzie mocno namoczony ręcznik na kaloryferze, czy garnek z parującą wodą pośrodku pokoju, czy inny dowolny sposób, np. gotowe nawilżacze ze sklepu (moim zdaniem mało skuteczne), czy nawet wykorzystanie małego pomieszczenia jako suszarni na pranie Wink. Póki byłam w Gliwicach, to na noc mogłam nawet moczyć sobie firanki i zakładać mokre na okno, albo chodzić po całym domu ze zwilżaczem do roślin i psikać nim w powietrze. Może śmiesznie wyglądało, ale było bardzo skuteczne. Tylko kotek nigdy nie polubił tej lekkiej mgiełki opadającej na dywan i przy okazji, na niego Wink

Inhalacje

Poza Amolem lub innymi ziołowymi preparatami oczyszczającymi zatoki polecam olejki eteryczne:
na katar i kaszel - eukaliptusowy, sosnowy, lawendowy (też uspokaja i ułatwia zasypianie), z kadzidłowca, tymiankowy, anyżowy, z drzewka herbacianego (też na problemy skórne, a tym trądzik), cynamonowy.
na bóle głowy - lawendowy, eukaliptusowy, geraniowy, miętowy, grejpfrutowy.
na bóle reumatyczne - sosnowy, eukaliptusowy, goździkowy, szałwiowy, cynamoowy, rozmarynowy.
więcej na www.aromaterapia.pl

Inhalacje można robić sobie w specjalnym kominku aromaterapeutycznym, wkrapiając olejek do małego naczynia z parującą wodą lub do wanny przed kąpielą (najlepiej w trakcie napuszczania wody pod jej strumień, wtedy olejek rozbije się na maleńkie kropelki i pokryje więcej powierzchni wody). Należy pamiętać o jednej rzeczy - w aromaterapii nie działa zasada "im więcej tym lepiej", a wręcz przeciwnie, najskuteczniejsze sa najbardziej rozcieńczone olejki (dlatego też najskuteczniejsze są kąpiele aromaterapeutyczne i to bez względu na to, czy faktycznie jesteśmy w wodzie, czy tylko w samej łazience Wink ).
Najczęściej zaleca się takie proporcje:
do masażu - 3-4 krople olejku na łyżkę stołową oleju bazowego
do kąpieli - 10-15 kropli olejku na 3/4 wanny ciepłej wody
do kominków - 5-10 kropli na 2-3 łyżki stołowe wody (dodam z doświadczenia - mniej olejku, bo będzie pachnieć bardzo mocno w całym domu, a jak nie daj boże woda wyparuje szybciej i olejek się przypali, to smród jest niemiłosierny i długo nie do wywietrzenia).

Każdy woli swoje mieszanki (o ile w ogóle chce olejki mieszać), ja najczęściej łączę olejek pomarańczowy (antydepresant) z goździkowym (rozgrzewającym) - to w wannie. A w kominku kiedy mam katar, to wszystkie "iglaste" - sosnowy, świerkowy, jodłowy. Teraz mi stoi w pokoju mała choinka wbita w doniczkę, to sama mi olejki produkuje Wink

Jeszcze inną metoda jest kupienie w aptece roztworu soli morskiej dla dorosłych (jest też wersja dla dzieci) w aerozolu, psikanie sobie po kilka razy do każdej dziurki (po kilka razy za jednym zamachem, po kilka takich zamachów w ciągu dnia). Kiedy się chwilkę potem odczeka i katarek się rozrzedzi, to łatwiej nos oczyścić. Bardzo przydatne, zwłaszcza kiedy nie mamy pod ręką kominka, przypraw ani olejków, a z zatok usiłuje spłynąć ropa, to wtedy jak znalazł.


Post został pochwalony 2 razy

Ostatnio zmieniony przez Imdris dnia Czw 1:34, 13 Gru 2007, w całości zmieniany 3 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Beacina
Administrator
Administrator



Dołączył: 13 Maj 2007
Posty: 866
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 60 razy
Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 4:21, 13 Gru 2007    Temat postu:

Very Happy DZIĘKUJĘ , KOCHANA JESTEŚ Very Happy , nie mogę spać tak boli mnie w klatce piersiowej Sad a do piątku /ide do laryngologa /, jeszcze tyle czasu emocje- nic mi już nie pomaga .

"Jeszcze inną metoda jest kupienie w aptece roztworu soli morskiej dla dorosłych (jest też wersja dla dzieci) w aerozolu, psikanie sobie po kilka razy do każdej dziurki (po kilka razy za jednym zamachem, po kilka takich zamachów w ciągu dnia)'
O dziękuje , nie wiedziałam , ze takie coś jest? :-)))
Wszystkie te rady, w takim okresie jak teraz, na pewno sie przydadzą .


Post został pochwalony 1 raz

Ostatnio zmieniony przez Beacina dnia Czw 13:33, 13 Gru 2007, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Imdris
Vip
Vip



Dołączył: 29 Lis 2007
Posty: 232
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 29 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Poznań

PostWysłany: Czw 11:28, 13 Gru 2007    Temat postu:

Jeśli masz dużo gęstej wydzieliny w płucach (to częste jak się ma zaatakowane oskrzela), to właśnie te metody się też sprawdzają - te od kataru, jak rozrzedzać to wszystko. I pij Skarbie, nawet 5 litrów dziennie (jakkolwiek groźnie to brzmi). Jeśli raz dobrze wszystko się oczyści, to potem już jest z górki Smile. Dużo zdrowia życzę cmok

PS: Na wydzielinę z płuc dobry jest też drenaż, czyli leżenie tak, żeby barki były niżej od bioder (takie ciała nachylenie pod niewielkim kątem głową w dół). To ułatwia wydzielinie spływanie, bo w takiej pozycji pomaga jej trochę grawitacja. Podobnie przy zapaleniu płuc można robić sobie taki właśnie drenaż połączony z leżeniem na boku nieobjętym chorobą (jeśli chore płuco jest wyżej, to - dalej dzięki sile grawitacji - wydzielina spływa). Ale wiem, że lekarze tego nie zalecają zwłaszcza osobom z nadciśnieniem (w takiej pozycji do mózgu trafia o wiele więcej krwi). Nie wiem, jak maja się do tego inne choroby układu krążenia, czy układu pokarmowego (np. o tym, żeby refluks był przeciwwskazaniem nigdzie nie czytałam, za to wydaje mi się to logiczne).


Post został pochwalony 1 raz

Ostatnio zmieniony przez Imdris dnia Czw 11:30, 13 Gru 2007, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Beacina
Administrator
Administrator



Dołączył: 13 Maj 2007
Posty: 866
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 60 razy
Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 13:27, 13 Gru 2007    Temat postu:

WIELKIE DZIęKI! Very Happy
O to właśnie chodzi , ta okropna, gęsta wydzielina nie chce sie wydostać z oskrzeli emocje , zaraz zrobimy - ciasteczka uzdrawiające- własnej roboty, o których napisałaś brawo clap - dobrze, ze lubie te wszystkie przyprawy :-))) a Lawendę - uwielbiam , mam olejek LAWENDA i MELISA Laughing , COŚ WSPANIAłEGO Exclamation / no i ciągle rozkładam w pokoju mydełka DAV- ja mam BZIKA na tym punkcie / coby mi zawsze pięknie pachniało.
Już czuje Lawendę- może moja głowa nieszczęsna przestanie w końcu mnie boleć :-( .
Ja zaś dla Ciebie wyszukałam /wcześniej /coś o AUTOIMMUNOLOGII - temat "ciekawe informacje "/ cmok :papa:http://www.pointe.com.pl/produkty_autoimmunologia.html


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Beacina dnia Czw 13:29, 13 Gru 2007, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Reska
Vip
Vip



Dołączył: 06 Cze 2007
Posty: 346
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 51 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Kraków
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 12:33, 06 Sty 2008    Temat postu:

Imdris napisał:
To ja dodam troche moich sprawdzonych pomysłów na katar (częsty o tej porze roku). Wszystkie opierają się na przyprawach, które już w starożytności zaklasyfikowano jako "mokre" (rozrzedzające wydzieliny) i "gorące" (rozgrzewające). Ja używam tylko imbiru i cynamonu. Ostatnio sięgnęłam po goździki i stwierdziłam że rozgrzewają wspaniale Very Happy . Mieszanek można z tego stworzyć tyle, ile kto sobie zażyczy, opiszę te, które ja sobie (i innym) przyrządzam

Wspaniałe Imdris. Very Happy je też troszkę dorzucę do tego pachnącego tematu, bo trudno wyobrazić sobie przyjemniejszą terapię niż seans aromaterapii. Olejki eteryczne mają bardzo silne działanie. Pomagają złagodzić katar, kaszel i zbijają gorączkę. Można je stosować do inhalacji, masażu, kąpieli oraz aromatyzacji powietrza za pomocą rozpylacza lub kominka aromaterapeutycznego. Warto też skropić nimi poduszkę lub piżamę. Pamiętaj ednak, aby olejki kupować w aptekach lub w sklepach zielarskich. Olejki sprzedawane na bazarach, w kwiaciarniach i supermarketach mogą być rozcieńczone. Pachną ładnie, ale nie mają leczniczych właściwości. Buteleczki trzymaj w lodówce. Przechowywane w nieszczelnie zamkniętych opakowaniach, starzeją się i utleniają, więc w efekcie mogą podrażnić skórę. Olejek dobierz do swoich zapachowych upodobań i dolegliwości.

Olejek z drzewa herbacianego łagodzi schorzenia gardła, jamy ustnej i dróg oddechowych. Często stosuje się go w mieszankach z olejkiem sosnowym, lawendowym, cytrynowym, szałwiowym lub geraniowym, bo nawzajem wzmacniają lub uzupełniają swoje działanie. Pomaga też olejek z melisy (działa odkażająco), rozmarynowy (ma właściwości przeciwbólowe), anyżowy (sprawdzi się w infekcji górnych dróg oddechowych).

Jeżeli często dopadają cię infekcje, możesz mieć obniżoną odporność. Działanie układu immunologicznego poprawiają egzotyczne olejki przyprawowe: cynamonowy i goździkowy. Obydwa mają silne działanie antyseptyczne. Nie tylko pobudzają odporność, ale także szybko rozgrzewają, kiedy mocno przemarzniemy. Można je dolewać do kąpieli, rozpylać w powietrzu, ale także dodawać do potraw i napojów, zwłaszcza gorących.

Pomaga też olejek tymiankowy (działa antyseptycznie) i cytrynowy (obniża temperaturę).

Zapchany nos, zajęte zatoki, gorączka i zły nastrój często sprawiają, że przeziębieniu towarzyszy ból głowy. Pomoże ci lawenda. Olejek z tej rośliny ma właściwości przeciwbólowe, a jednocześnie walczy z chorobą, ponieważ działa jak antybiotyk, czyli łagodzi kaszel i katar. Warto rozpylić go w sypialni: mimo infekcji nie będziesz miała problemów z zaśnięciem.

Pomaga też olejek grejpfrutowy (ma właściwości przeciwdepresyjne, znosi napięcie nerwowe), geraniowy (działa uspokajająco i przeciwbólowo), miętowy (łagodzi różne bóle, działa uspokajająco, jest polecany również przy bezsenności).

Zapach eukaliptusowy udrażnia nos, rozkurcza oskrzela i sprawia, że drogi oddechowe skuteczniej oczyszczają się z zalegającej wydzieliny. Wspomaga walkę z chorobą także dzięki działaniu bakteriobójczemu i antywirusowemu. Rozpylony w pomieszczeniu, działa profilaktycznie, ponieważ hamuje "przechodzenie" wirusa z osoby na osobę. Zastosowany do masażu, łagodzi grypowe bóle mięśni. Jednak nie używaj tego olejku, jeśli masz wysokie ciśnienie krwi, bo eukaliptus może je dodatkowo podnieść. Powinny z niego zrezygnować też osoby zażywające leki homeopatyczne. Jego działanie zmniejsza bowiem skuteczność terapii homeopatycznej.

Pomaga też olejek miętowy (przeczyszcza nos, działa antyseptycznie), sosnowy (udrażnia zatkany nos), cynamonowy (działa antybakteryjnie i przeciwwirusowo, pomaga przy infekcjach górnych dróg oddechowych, przeziębieniu oraz katarze).

Schorzenia górnych dróg oddechowych uśmierzą uzyskiwane z igieł olejki: sosnowy, jodłowy i świerkowy. Działają wykrztuśnie, udrażniają nos i mają silne właściwości antyseptyczne, dzięki czemu powstrzymują namnażanie się bakterii i wirusów zarówno na śluzówkach, jak i w powietrzu. Leśne olejki najlepiej stosować nawet kilka razy dziennie w postaci parówki. Można ich używać także na ból gardła i katar.

Pomaga też olejek szałwiowy, cedrowy, rozmarynowy (łagodzą infekcje bakteryjne, zmniejszają kaszel).

Pachnąca inhalacja

Wlej gorącą wodę do kubka, odczekaj chwilę (wrzątek w połączeniu z silnie działającą substancją, zawartą w olejku, mógłby cię poparzyć), dodaj 2-3 krople olejku. Pochyl głowę nad kubkiem (nie za nisko, wystarczy ok. 30 cm) i wdychaj unoszący się aromat. Oddychaj przez nos, ale jeśli jest zatkany, możesz oddychać przez usta (nos udrożni się w trakcie zabiegu). Inhalacja powinna trwać ok. 10 minut, można ją powtarzać trzy razy dziennie. Mieszankę gorącej wody i olejku możesz także umieścić w misce, a pochyloną głowę przykryć ręcznikiem. Efekt będzie taki sam.

Kąpiel zapachowa

Rozprowadź ok. 20 kropli olejku eterycznego w takiej samej ilości oleju bazowego (tzn. oleju o neutralnym aromacie, np. oliwie z oliwek, nieperfumowanej oliwce dla niemowląt, oleju z pestek winogron) i wlej do wody w wannie. Oleje będą się unosić na jej powierzchni i pod wpływem temperatury zaczną intensywnie parować. Woda nie powinna być zbyt gorąca (maks. 38 st. C), Zrezygnuj jednak z takiej kąpieli, gdy masz gorączkę.

Aromatyzacja pomieszczenia

Do kominka aromaterapeutycznego dodaj 4-5 kropli olejku. Będzie się powoli ulatniał. Kilka kropli wystarcza na ok. godzinę. Zrób przerwę. Po kwadransie możesz powtórzyć zabieg. Inną metodą jest dokładne wymieszanie paru kropel olejku z wodą i rozpylenie mieszaniny w powietrzu za pomocą atomizera.

Masaż z dodatkiem olejku

Zanim olejek eteryczny wejdzie w kontakt ze skórą, koniecznie trzeba go rozcieńczyć. Olejki są silnie skoncentrowane, zawartość substancji czynnych jest tak wysoka, że mogłyby podrażnić skórę. Dlatego do masażu rozprowadź ok. 20 kropli olejku w nieco większej ilości oleju bazowego.

Miniinhalacja

2-3 kroplami olejku eterycznego skrop prześcieradło w okolicy poduszki lub piżamę na piersi. Dzięki temu będziesz wdychać lecznicze zapachy także podczas snu.

Alergicy, ostrożnie!

Wykonaj test, by sprawdzić, czy nie jesteś uczuleniowcem. Rozmieszaj kroplę olejku zapachowego z kilkoma kroplami oliwy lub oleju i taką mieszanką posmaruj skórę we wrażliwym miejscu, np. po wewnętrznej stronie łokcia. Jeśli w ciągu 24 godzin nie pojawi się wysypka lub zaczerwienienie, możesz urządzić dla siebie seans aromaterapii.


Post został pochwalony 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Imdris
Vip
Vip



Dołączył: 29 Lis 2007
Posty: 232
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 29 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Poznań

PostWysłany: Nie 0:29, 27 Sty 2008    Temat postu:

A jest jakaś naturalna metoda na odporność? Czosnek, cebula, ok... A coś więcej? Bo ja choruję już 5 tygodni, a mój chłopak to z 8 i mamy dość Wink. No, ja mam "nie-do-wyleczenia" zapalenie, ale on to ma juz chyba 5 chorobę w tym sezonie, to ciut za dużo...

Ja z metod "na odporność" znam tylko... lody! W małych ilościach całą zimę trzeba jeść lody, to wtedy gardło się hartuje i tak choroby nie łapią Smile. No i jogurty probiotyczne, wiem nie z reklam, tylko po sobie, fajnie działają Smile.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Reska
Vip
Vip



Dołączył: 06 Cze 2007
Posty: 346
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 51 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Kraków
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 1:13, 27 Sty 2008    Temat postu:

Lody obowiązkowo, sprawdzony sposób, jogurciki probiotyczne także Very Happy A przede wszystkim polecam kuchenne antybiotyki

Zanim sięgniemy po tabletki, zjedzmy to, co może zastąpić lek. Chleb z czosnkiem czy mleko z miodem zahamują infekcję, bo niszczą bakterie. Przynoszą też dodatkowe korzyści dla naszego zdrowia.
Zapalenie płuc, gruźlica, zakażenie rany nie stanowią już takiego zagrożenia dla życia jak kiedyś, odkąd pojawiły się antybiotyki. Uratowały tysiące ludzi. Dziś trudno sobie wyobrazić leczenie wielu schorzeń bez tych leków. Trzeba je jednak stosować tylko wtedy, gdy są absolutnie koniecznie i przestrzegać wszystkich zaleceń lekarza. Nadużywanie antybiotyków czy skracanie czasu trwania kuracji prowadzi do uodpornienia się bakterii na ich działanie.
Traktujmy więc ten cudowny wynalazek minionego wieku jako broń wielkiego kalibru, której używa się tylko w szczególnych przypadkach. Zanim chorobotwórcze drobnoustroje zaatakują na dobre, sięgnijmy po naturalne antybiotyki, od dawna wykorzystywane przez medycynę ludową. Zwalczają nie tylko bakterie, ale i wirusy, grzyby, a nawet pasożyty. Nie mają skutków ubocznych, a dostarczają potrzebnych witamin i mikroelementów. Możemy je również stosować jako środki wspomagające działanie leków na receptę.

Po naturalne środki lecznicze warto sięgnąć zwłaszcza przy przeziębieniach. Dwie, trzy infekcje tego typu w sezonie, które ustępują po kilku dniach, nie wymagają przyjmowania antybiotyków. Warto jednak wesprzeć nasz układ odpornościowy naturalnymi substancjami. Przede wszystkim należy dużo pić. Najlepiej zaparzyć razem w litrowym kubku po dwie ekspresowe torebki kwiatu lipy i bzu czarnego. Kiedy zioła nieco przestygną, dodać syropu z malin i łyżeczkę miodu. Napar działa napotnie, przeciwgorączkowo i oczyszczająco już po 30 minutach, a dodatkowo uzupełnia niedostatek witaminy C. Składniki pobudzające układ odpornościowy znajdują się również w wielu produktach spożywczych - w jeżynach, malinach, cebuli, marchwi, kaszy jaglanej,
chrzanie, słoneczniku, majeranku. Nie powinno ich zabraknąć w naszej diecie podczas choroby. Jak najszybciej trzeba również zacząć zażywać czosnek. Uzyskamy najskuteczniejsze działanie odkażające niszczące wirusy i bakterie, gdy pokroimy cienko 2-3 ząbki czosnku i położymy je na dwie kromki chleba posmarowanego masłem. Dla osłabienia zapachu można dodać natkę pietruszki. Jeśli teraz zjemy wszystko szybko, to czosnek zdezynfekuje przede wszystkim jelita. Trzeba więc każdy kęs dokładnie rozgryzać i przeżuwać. Zjedzenie kanapek powinno zająć ok. 20 min. Dopiero wówczas zapewniamy sobie inhalację, która doskonale oczyszcza błony śluzowe dróg oddechowych.

Miód radzi sobie z przeziębieniem

Kosmetyczki zalecają smarować nim spierzchnięte wargi, bo regeneruje naskórek. Ale miód potrafi znacznie więcej. Hamuje rozwój bakterii (np. paciorkowców, gronkowców) i wirusów, działa przeciwzapalnie, wykrztuśnie i przeciwbólowo. Zwiększa odporność organizmu. Możemy więc stosować go jako naturalny lek, gdy jesteśmy przeziębieni, mamy chrypkę, kaszel, zapalenie gardła. W tych przypadkach najskuteczniej zadziała miód lipowy i gryczany. Jego moc wzrasta 200 razy, gdy go rozcieńczysz wodą. Miód reguluje pracę serca, obniża ciśnienie krwi, polepsza krążenie. Zapobiega powstawaniu obrzęków, bo zwiększa wydzielanie moczu. Uspokaja i ułatwia zasypianie, poprawia przemianę materii.

Przepis: Do szklanki przegotowanej, ciepłej wody dodajmy sok z połowy cytryny i posłodźmy łyżką miodu. Pijmy przy przeziębieniu, grypie, zapaleniu oskrzeli, płuc.

Żurawina hamuje zapalenie pęcherza

Świetnie sobie radzi z bakteriami, zwłaszcza z Escheria coli, odpowiedzialną za zapalenie pęcherza. Związki roślinne zawarte w żurawinie (proantocyjanidy) hamują jej namnażenie i uniemożliwiają zagnieżdżanie się w błonie śluzowej dróg moczowych. Co bardzo ważne, w przeciwieństwie do antybiotyku nie czyni spustoszenia wśród mieszkających w jelitach bakterii, służących zdrowiu. Jeśli mamy skłonności do zapalenia dróg moczowych, jedzmy żurawiny, pijmy wyciśnięty z nich sok lub zażywajmy preparaty z wyciągiem z tej rośliny (np. Vitabutin, Żurawina 5000 Forte Plus). Przyspieszymy w ten sposób leczenie i zapobiegniemy nawrotom infekcji. Żurawina również wzmacnia odporność organizmu, zapobiega chorobom dziąseł i próchnicy, wspomaga leczenie chorób układu krążenia, przeciwdziałają chorobom grzybiczym. Ponadto zapobiega tworzeniu się niektórych kamieni w nerkach.

Chrzan zmniejsza uporczywy kaszel

Świeżo utarty chrzan znany jest jako dodatek do potraw ułatwiający trawienie i przyspieszający przemianę materii. Ma jednak także działanie bakteriobójcze. W postaci syropu odkaża górne drogi oddechowe i ułatwia odkrztuszanie. Wykorzystajmy go zatem jako środek pomocniczy przy uciążliwym kaszlu i zapaleniu oskrzeli. Możemy go stosować zewnętrznie przy bólach stawów, reumatyzmie, rwie kulszowej. Okłady ze startego korzenia łagodzą ból, rozluźniają mięśnie i zmniejszają obrzęk. Uwaga: mogą podrażnić skórę. Usuńmy więc okład, gdy poczujemy pieczenie.

Przepis: Do 200 g świeżo utartego chrzanu wlejmy szklankę chłodnej, przegotowanej wody. Pozostawmy na godzinę. Potem wyciśnijmy sok przez płótno i dodajmy 200 g miodu oraz nieco soku z cytryny. Wymieszajmy. Pijmy po łyżce stołowej (dzieci - po łyżeczce) 3 razy dziennie z ciepłą wodą przy kaszlu, zapaleniu oskrzeli i grypie.

Czosnek zapobiega nawet grypie

Zawiera ponad 200 aktywnych substancji korzystnych dla zdrowia. Najważniejsza z nich jest allicyna, która ma działanie zbliżone do antybiotyku. Ponadto roślina ta niszczy wirusy, dlatego też wspomaga leczenie grypy. Korzystnie działa zwłaszcza przy zakażeniach górnych dróg oddechowych. Najlepsze rezultaty dają świeżo rozgniecione ząbki czosnku lub wyciśnięty z nich sok. Zewnętrznie możemy go stosować, gdy mamy zapalenie gardła, dziąseł, migdałków. Jeśli nie lubimy czosnku, możemy zażywać tabletki, które go zawierają (np. Alliofil lub Alitol). Zwiększa wydzielanie soków trawiennych oraz wydzielanie żółci. Zabija pasożyty jelitowe, zwalcza owsiki i glisty. Obniża poziom cholesterolu, a także ciśnienie tętnicze krwi.

Przepis: Zalejmy szklanką wódki 50 g utartego czosnku. Odstawmy na 5 dni. Przecedźmy. Pijmy 5-20 kropli namy 1/4 szklanki mleka lub kefiru 2-3 razy dziennie.

Cebula łagodzi chrypkę

Swoje działanie bakteriobójcze zawdzięcza lotnym związkom (tzw. fitoncydy), które uwalniają się podczas jej krojenia, oraz substancjom znajdującym się w miąższu. Znakomicie działa na błony śluzowe, bo zwiększa wytwarzanie śluzu, dlatego ułatwi nam zwalczanie stanów zapalnych górnych dróg oddechowych. Cebula zawiera także substancje przeciwzapalne, dlatego posmarowanie jej sokiem miejsca ukąszonego przez owada zmniejsza obrzęk i zaczerwienienie skóry, a także ból. Ponadto obniża nieco ciśnienie krwi, działa przeciwmiażdżycowo.

Przepis: Posiekajmy drobno cebulę, posypmy cukrem i pozostawmy do następnego dnia. Wyciśnijmy sok przez płótno. Pijmy po łyżce stołowej soku (dzieci po łyżeczce), po jedzeniu przy chrypce, nieżycie gardła, a także suchym kaszlu.

na podst. wiadomości z Onet. pl


Post został pochwalony 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Imdris
Vip
Vip



Dołączył: 29 Lis 2007
Posty: 232
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 29 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Poznań

PostWysłany: Nie 14:07, 27 Sty 2008    Temat postu:

Dzięki Smile Smile

Ten chlebek z masłem i czosnkiem to ja jadam, jeszcze troszke solą oprószony. Na noc - a w nocy koszulka do wymiany tak się można wypocić. Ale do syropu z cebuli mnie nikt nie zmusi Wink. Piłam tylko RAZ - przed ostatnim Sylwestrem, jak się musiałam postawić gwałtownie na nogi, syrop z cebuli, żur czosnkowy i chleb z czosnkiem, a do popicia herbata z lipy. I mnie postawiło na nogi na jeden dzień Wink


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Imdris dnia Nie 14:10, 27 Sty 2008, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Reska
Vip
Vip



Dołączył: 06 Cze 2007
Posty: 346
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 51 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Kraków
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 19:18, 27 Sty 2008    Temat postu:

Ja często Aniu kupuję dzieciakom masełko czosnkowe ... ale najlepsze jest zagryzanie świeżego czosnku, tylko ten Embarassed zapach ... syropu z cebuli tez nie cierpimy. musze powiedzieć, że często w trakcie przeziebienia przed spaniem smarowałam dzieciom podeszwy stóp gęsim sadełkiem - taki prababciny sposób. Teraz nie ma prababci, nie ma też gęsiego sadełk nie wiem no chyba, że sąsiadka przywiezie ze wsi i podzieli się Smile

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Imdris
Vip
Vip



Dołączył: 29 Lis 2007
Posty: 232
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 29 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Poznań

PostWysłany: Nie 19:24, 27 Sty 2008    Temat postu:

Ja za to smaruję plecy spirytusem kamforowym - alternatywa dla baniek, których z powodu pękających naczyń nie mogę mieć stawianych. Też pomaga Smile. Tylko do zapachu trzeba się przyzwyczaić...

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Zespół Ehlersa Danlosa Strona Główna -> DOMOWE SPOSOBY LECZENIA Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3  Następny
Strona 2 z 3

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin